W piątek po południu wróciłam już ze szpitala. Wybaczcie, że nie dałam znaku życia, ale nie miałam czasu i chęci. Byłam odrobinę zmęczona i chciałam jedynie odpocząć. W sumie nie było tam tak tragicznie, jak zwykle histeryzowałam.
Dzisiaj już musiałam iść do szkoły. Przez ten tydzień odzwyczaiłam się od tego, strasznie ciężko mi się dzisiaj rano wstawało. Dobrze, że czwartek i piątek jest wolny, przynajmniej odpocznę. Niedługo będę musiała zacząć poprawiać oceny. Najgorsze do poprawienia przedmioty to zdecydowanie matematyka i j. niemiecki, moje dwa koszmary. Ech, no cóż, nie chciało mi się uczyć wcześniej, teraz muszę to nadrobić.
Korzystając z tego, że piątek będzie również wolny od szkoły może wreszcie obejrzę K-On 2 i nadrobię Pretty Little Liars. No ni, pozostaje tylko wytrzymyć jeszcze wtorek i środę i rozpoczną się pełne odpoczynku dni.
Jakbym widziała siebie ._.
Jak Wam idzie w szkole? Poprawiacie jakieś oceny?